Kawa, Fritz-Kola i czekolada

W taki dzień jak dziś (pochmurny i deszczowy) czuję się fatalnie. Wstawanie o 6 rano nie jest miłym przeżyciem. Potrzebuję kawy!!!
Usłyszałam niedawno o tajemniczym napoju Fritz-Kola, podobno trzy razy bardziej naładowanym kofeiną niż zwykła cola. Postanowiłam więc spróbować. Udałam się do Bunkra, a raczej do Cafe Bunkier (kawiarnia przy Galerii Bunkier Sztuki), gdzie niecodzienna cola widnieje w menu. Napój smakuje rzeczywiście jak coca-cola, chociaż jest mniej słodki (jak dla mnie to duży plus). Nie odczułam jakoś specjalnie"kopa" energetycznego, ale przynajmniej zaspokoiłam moją ciekawość. A w Bunkrze jest przecież bardzo przyjemnie! Wieczorami tłoczno, dlatego lepiej wybrać się wcześniej i zająć stolik (sala dla palących jest większa, dlatego ciężko znaleźć miejsce w sali bez "dymka"). Zimą w szklanym pawilonie bywa też niestety trochę chłodno. Latem szklane "ściany" to duży plus, bo dociera światło słoneczne. Kolejny plus to lokalizacja - przy Plantach, blisko Rynku. Stare meble mają swój urok, chociaż niektóre krzesła są zbyt wysokie w stosunku do stolików. Wszelkie niedogodności rekompensuje bardzo dobra kawa i gęsta gorąca czekolada. A do piwa idealnie sprawdzają się precle z dipami, czyli kawałki ciepłego precla (obwarzanka) podane z trzema różnymi sosami. W menu różne napoje i oczywiście coś "na ząb" (sałatki, tosty, kanapki, ciasta, zestawy śniadaniowe). Uniwersalne miejsce - można wpaść na poranną kawę, zjeść śniadanie, można też spotkać się z przyjaciółmi na wieczorne piwo. W porze obiadowej można zamówić jakąś kanapkę na ciepło (są całkiem spore!) a na deser zjeść sernik (i napić się Fritz-Koli :)).

Duża biała kawa: 7,50 zł
Piwo: 8 zł
Grzanki/kanapki: 10-15 zł
Ciasta/desery: ok. 10 zł   

Cafe Bunkier
Plac Szczepański 3a
Kraków




Innym sposobem na poprawę humoru w pochmurny dzień jest oczywiście konsumpcja czekolady. Niedawno skusiłam się na wypróbowanie czekoladki o smaku róży i czekoladki z prażoną cebulką (zaszalałam i kupiłam je w Karmello). Ta z cebulką była naprawdę smaczna, chociaż na początku miałam pewne obawy... W połączeniu z czekoladą, prażona cebulka smakuje jednak jak orzechy.
Dzisiaj skonsumuję kawałek tradycyjnej Milki, licząc że zestaw kawa + czekolada postawi mnie na nogi!





5 komentarzy:

  1. super blog, dzięki za doradzanie smacznego jadła w Krakowie. Taką czekoladkę też już jadłam - PYCHOTA - mało powiedziane ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wystrój Bunkra mnie powalił. Na pewno tam muszę pójść.
    A co do czekolady z cebulą? Taki trochę oksymoron, ale sam jestem ciekaw jak to smakuję.
    pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam czekolade, ale o czekoladzie z prazona cebula jeszcze nie slyszalam
    zapowiada sie fajny blog
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. te czekoladki sprawiają, że żałuję, że mnie tam nie ma;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam w sumie tylko czekolade z chilli od espressoart jadłam :D ale widze ze musze poznac jeszcze nowe smaki

    OdpowiedzUsuń